Trochę późno sie dowiedziałam, ale wygrałam konkurs giveaway - rozdawajke od Miniaturemad
http://miniaturemad.blogspot.com/
Jestem taaaka happy, naprawdę wiadomość sprawiła mi wielką niespodziankę ;)
Wygrałam poniższy zestaw ręcznie robionych miniaturek, śliczności :)
Jestem mamą 9 letniego synka z Zespołem Aspergera. Mam hobby, dla niektórych niezwykłe, dla niektórych całkiem normalne - miniaturki, lalki, domki dla lalek, świat jak z dzieciństwa. Ale po zdiagnozowaniu syna już nie mam na to prawie czasu. Jak więc pogodzić własne pragnienia z terapią dziecka? Nie zapominam o marzeniach i nadal wierzę, że wszystko jest możliwe.
1 % KRS FUNDACJI JAŚ I MAŁGOSIA 0000127075 W rubryce CEL SZCZEGÓŁOWY wpisz #949 Mikołaj Malinowski
wtorek, 10 listopada 2015
sobota, 31 października 2015
Dzisiaj Halloween
Dzisiaj Halloween, i dzieciaki na pewno bedą razem z Mikołajem chodzić i straszyć, żeby dostać cukierki :)
To jest bardzo dobre ćwiczenie dla Mikołaja odnośnie zasad zachowania sie w sytuacjach innych niż zwykle,
A ponizej misie Sylvanian w Halloweenowym wydaniu :)
To jest bardzo dobre ćwiczenie dla Mikołaja odnośnie zasad zachowania sie w sytuacjach innych niż zwykle,
A ponizej misie Sylvanian w Halloweenowym wydaniu :)
niedziela, 18 października 2015
Kolejne zestawy misiów Sylvanian Family
A tu kolejne śliczne zdjęcia moich ulubionych misiów.
W zestawach są naprawdę cudowne miniaturowe przedmioty :)
W zestawach są naprawdę cudowne miniaturowe przedmioty :)
środa, 30 września 2015
Cudowny miniaturowy hotel, czyli Sylvanian Families Regency Hotel
Chcę to mieć, muszę to mieć ! :)
wraca mój sentyment do małych misiów Sylvanian, one mają takie słodkie pyszczki
wraca mój sentyment do małych misiów Sylvanian, one mają takie słodkie pyszczki
poniedziałek, 28 września 2015
Co nowego u misiów Sylvanian
Ostatnio przegladałam nowości z rodzinki Sylvanian. Wszystko takie maleńkie, wszystko takie zachwycające :)
Znowu mam ochotę coś kupić do kolekcji ;)
Znowu mam ochotę coś kupić do kolekcji ;)
niedziela, 27 września 2015
Wizyta z Mikołajem w Zoo w Chorzowie
Pewnego dnia po pracy postanowiła zabrać Mikołaja na krótką wizytę do Zoo w Chorzowie.
Było super, oprócz tego że zabraliśmy kilka jabłek dla zwierząt i szybko ich zabrakło ;(
jabłek, nie zwierząt :)
Każde takie wyjście z synkiem uważam za rodzaj terapii, uczę go jak się zachowywać w sytuacjach, które nie zdarzają się na co dzień.
Miki przed wybiegiem z lwami, oczywiście najciekawszy był moment gdy lew sikał pod krzakiem ;)
Oj było wesoło :)
Przy zebrach Miki trochę się popłakał, bo jego jabłko spadło za daleko by zwierzę mogło sięgnąć, i jakiś pan to jabłko podrzucił zebrze. Problem był w tym, że to Miki miał to jabłko dać a nie obcy Pan :(
Były śmieszne małpki za szybką, a Miki wciąż chodził z jabłkiem "na wszelki wypadek gdyby jakieś zwierzątko bardzo chciało".
Było super, oprócz tego że zabraliśmy kilka jabłek dla zwierząt i szybko ich zabrakło ;(
jabłek, nie zwierząt :)
Miki przed wybiegiem z lwami, oczywiście najciekawszy był moment gdy lew sikał pod krzakiem ;)
Oj było wesoło :)
Przy zebrach Miki trochę się popłakał, bo jego jabłko spadło za daleko by zwierzę mogło sięgnąć, i jakiś pan to jabłko podrzucił zebrze. Problem był w tym, że to Miki miał to jabłko dać a nie obcy Pan :(
Były śmieszne małpki za szybką, a Miki wciąż chodził z jabłkiem "na wszelki wypadek gdyby jakieś zwierzątko bardzo chciało".
Subskrybuj:
Posty (Atom)












