Ostatnio przegladałam nowości z rodzinki Sylvanian. Wszystko takie maleńkie, wszystko takie zachwycające :)
Znowu mam ochotę coś kupić do kolekcji ;)
Jestem mamą 9 letniego synka z Zespołem Aspergera. Mam hobby, dla niektórych niezwykłe, dla niektórych całkiem normalne - miniaturki, lalki, domki dla lalek, świat jak z dzieciństwa. Ale po zdiagnozowaniu syna już nie mam na to prawie czasu. Jak więc pogodzić własne pragnienia z terapią dziecka? Nie zapominam o marzeniach i nadal wierzę, że wszystko jest możliwe.
1 % KRS FUNDACJI JAŚ I MAŁGOSIA 0000127075 W rubryce CEL SZCZEGÓŁOWY wpisz #949 Mikołaj Malinowski
poniedziałek, 28 września 2015
niedziela, 27 września 2015
Wizyta z Mikołajem w Zoo w Chorzowie
Pewnego dnia po pracy postanowiła zabrać Mikołaja na krótką wizytę do Zoo w Chorzowie.
Było super, oprócz tego że zabraliśmy kilka jabłek dla zwierząt i szybko ich zabrakło ;(
jabłek, nie zwierząt :)
Każde takie wyjście z synkiem uważam za rodzaj terapii, uczę go jak się zachowywać w sytuacjach, które nie zdarzają się na co dzień.
Miki przed wybiegiem z lwami, oczywiście najciekawszy był moment gdy lew sikał pod krzakiem ;)
Oj było wesoło :)
Przy zebrach Miki trochę się popłakał, bo jego jabłko spadło za daleko by zwierzę mogło sięgnąć, i jakiś pan to jabłko podrzucił zebrze. Problem był w tym, że to Miki miał to jabłko dać a nie obcy Pan :(
Były śmieszne małpki za szybką, a Miki wciąż chodził z jabłkiem "na wszelki wypadek gdyby jakieś zwierzątko bardzo chciało".
Było super, oprócz tego że zabraliśmy kilka jabłek dla zwierząt i szybko ich zabrakło ;(
jabłek, nie zwierząt :)
Miki przed wybiegiem z lwami, oczywiście najciekawszy był moment gdy lew sikał pod krzakiem ;)
Oj było wesoło :)
Przy zebrach Miki trochę się popłakał, bo jego jabłko spadło za daleko by zwierzę mogło sięgnąć, i jakiś pan to jabłko podrzucił zebrze. Problem był w tym, że to Miki miał to jabłko dać a nie obcy Pan :(
Były śmieszne małpki za szybką, a Miki wciąż chodził z jabłkiem "na wszelki wypadek gdyby jakieś zwierzątko bardzo chciało".
sobota, 26 września 2015
Mama Aspika na zamku w Ogrodzieńcu - Dama czy Rycerz
Ostatnio firma, w której pracuje zorganizowała huczną imprezę na zamku w Ogrodzieńcu,
miałam okazję przebrać sie za damę a'la Robin Hood :) oraz rycerza w zbroi.
Która wersja bardziej mi pasuje?
miałam okazję przebrać sie za damę a'la Robin Hood :) oraz rycerza w zbroi.
Która wersja bardziej mi pasuje?
piątek, 25 września 2015
Dziecko z Zespołem Aspergera z Wesołym Miasteczku, czyli bawimy się z Mikołajem
Przyznam, że obiecałam Mikołajowi wizytę w Wesołym Miasteczku już 2 miesiące temu, ale dopiero teraz była okazja się tam wybrać. Bałam się strasznie tej wycieczki, ponieważ 2 lata wcześniej Miki nie chciał wsiadać do żadnej karuzeli i co rusz dostawał histerii. A tym razem ah cóż to była ca przyjemność taka wyprawa :)
Dzień był idealny świeciło słońce ale nie było za gorąco tak jak przez cały sierpień.
Na początku Miki przejechał się quadem :)
oczywiście atrakcja dodatkowo płatna, ale sie opłacało, bo Miki był zachwycony
Potem poszliśmy do części dla młodszych dzieci, a tam Miki skorzystał z prawie każdej atrakcji- oprócz tych dla naprawdę małych dzieci.
Dzień był idealny świeciło słońce ale nie było za gorąco tak jak przez cały sierpień.
Na początku Miki przejechał się quadem :)
oczywiście atrakcja dodatkowo płatna, ale sie opłacało, bo Miki był zachwycony
Potem poszliśmy do części dla młodszych dzieci, a tam Miki skorzystał z prawie każdej atrakcji- oprócz tych dla naprawdę małych dzieci.
niedziela, 20 września 2015
Mikołaj na pikniku Spectrum Liberi, czyli hipoterapia dla dzieci z Zespołem Aspergera
Odbył się inauguracyjny piknik Fundacji Spectrum Liberi, w którym razem z Mikołajek wzięliśmy udział :)
Oczywiście Miki miał okazję pojeżdzić na konikach. Było super
Oczywiście Miki miał okazję pojeżdzić na konikach. Było super
poniedziałek, 7 września 2015
Leczymy Zespół Aspergera - Billy. Kot, który ocalił moje dziecko - Louise Booth
Z racji, ze mamy w domu kotka, z którym Miki świetnie się dogaduje, pojniższa książka idealnie pasuje dla nas :)
To jest prawdziwa historia napisana przez mamę dziecka z autyzmem
Polecam przeczytanie
Prawdziwa historia przyjaźni autystycznego dziecka i niezwykłego kota. Najpiękniejsza opowieść o więzi człowieka i zwierzęcia od czasów książki ""Kot Bob i ja"".Fraser od urodzenia miał skłonność do nagłych wybuchów złości, często wywołanych pozornie błahymi przyczynami. Codzienność rodziny Boothów była więc męcząca, a mama chłopca, Louise, widziała przyszłość w ciemnych barwach. I wtedy właśnie Fraser poznał Billy'ego: wyjątkowego szaro-białego kocura. Billy sam wiele wycierpiał został porzucony przez właścicieli a jednak natychmiast pokochał nowego opiekuna, choć inne zwierzęta zwykle się bały drażliwego i nerwowego dziecka. Ta przyjaźń odmieniła wszystkich Boothów. Żywiołowy, lecz cierpliwy Billy wniósł radość do domu, w którym nikt się od dawna nie śmiał. Lecz co bardziej zaskakujące wkrótce się okazało, że kot świadomie zachęca Frasera do pokonywania kolejnych przeszkód i podejmowania wyzwań. To dzięki Billy'emu doszło do wielkiego przełomu w rozwoju chłopca. Przełomu, który bliscy Frasera nazywają cudem.
To jest prawdziwa historia napisana przez mamę dziecka z autyzmem
Polecam przeczytanie
Prawdziwa historia przyjaźni autystycznego dziecka i niezwykłego kota. Najpiękniejsza opowieść o więzi człowieka i zwierzęcia od czasów książki ""Kot Bob i ja"".Fraser od urodzenia miał skłonność do nagłych wybuchów złości, często wywołanych pozornie błahymi przyczynami. Codzienność rodziny Boothów była więc męcząca, a mama chłopca, Louise, widziała przyszłość w ciemnych barwach. I wtedy właśnie Fraser poznał Billy'ego: wyjątkowego szaro-białego kocura. Billy sam wiele wycierpiał został porzucony przez właścicieli a jednak natychmiast pokochał nowego opiekuna, choć inne zwierzęta zwykle się bały drażliwego i nerwowego dziecka. Ta przyjaźń odmieniła wszystkich Boothów. Żywiołowy, lecz cierpliwy Billy wniósł radość do domu, w którym nikt się od dawna nie śmiał. Lecz co bardziej zaskakujące wkrótce się okazało, że kot świadomie zachęca Frasera do pokonywania kolejnych przeszkód i podejmowania wyzwań. To dzięki Billy'emu doszło do wielkiego przełomu w rozwoju chłopca. Przełomu, który bliscy Frasera nazywają cudem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














